Prawo do milczenia w sprawie karnej

Prawo do milczenia w sprawie karnej

Prawo do milczenia

Każdy z nas zapytany o to, powie: to oczywiste, że oskarżony w sprawie karnej ma prawo do milczenia. Co jednak dokładnie oznacza to uprawnienie? Niżej kilka uwag na ten temat.

Wyjaśnienia a zeznania

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że kiedy oskarżony (lub podejrzany) w sprawie karnej decyduje się w czasie przesłuchania mówić, treść jego oświadczeń nazywa się wyjaśnieniami, a nie zeznaniami (zeznania składają świadkowie). To ważne, bo za fałszywe zeznania świadkowi grozi odpowiedzialność karna i kara pozbawienia wolności do 8 lat, zaś za złożenie fałszywych wyjaśnień oskarżonemu w sprawie karnej nic nie grozi – kłamstwo we własnej obronie jest bezkarne.

Wyjaśnienia w sprawie karnej – prawo, a nie obowiązek

Po drugie, w sprawie karnej składanie wyjaśnień nie jest obowiązkiem oskarżonego (ani podejrzanego), lecz jego prawem. Jednocześnie prawem oskarżonego (i podejrzanego) jest również odmowa składania wyjaśnień w ogóle (prawo do milczenia), odmowa odpowiedzi na poszczególne zadane pytania lub grupy pytań (np. dotyczące niektórych zdarzeń czy osób). Jak praktycznie działa prawo do milczenia w sprawie karnej?

Rozpoczynając przesłuchanie oskarżonego (czy podejrzanego) prowadzący je funkcjonariusz, prokurator lub sędzia powinien pouczyć o prawie składania i prawie odmowy wyjaśnień. Potem paść powinno najważniejsze pytanie, czy oskarżony chce składać wyjaśnienia. W zależności od odpowiedzi, dalej przesłuchanie powinno toczyć się następująco:

 

1) Jeśli oskarżony (podejrzany) nie chce korzystać z prawa do milczenia, oświadcza, że chce złożyć wyjaśnienia, a przesłuchujący może kontynuować przesłuchanie. Zgodnie z przepisami powinien najpierw umożliwić przesłuchiwanemu swobodne wypowiedzenie się na temat postawionego mu zarzutu, bez przerywania pytaniami. Dopiero gdy oskarżony (podejrzany) skończy swoją relację, można zadawać pytania (tj. może je zadawać przesłuchujący i ewentualnie inne osoby biorące udział w przesłuchaniu, np. obrońca czy pełnomocnik pokrzywdzonego). Taki porządek przesłuchania w sprawie karnej nie wiąże jednak bezwzględnie, bo w razie potrzeby przesłuchujący może zadawać pytania dodatkowe w czasie tej swobodnej relacji.

 

2) Jeśli oskarżony korzysta z prawa do milczenia, czyli oświadczy, że odmawia w ogóle składania wyjaśnień, to jego oświadczenie powinno być wpisane do protokołu, a przesłuchanie powinno się w tym miejscu zakończyć. Niestety, nie zawsze tak się dzieje – niekiedy przesłuchujący próbuje przekonywać do złożenia wyjaśnień, zadaje dalsze pytania, a zdarza się, że posuwa się do podstępów czy prób naciskania na oskarżonego (podejrzanego). Jeśli z przesłuchującym jest obrońca, zdarza się to rzadko. Jeśli oskarżony (podejrzany) jest na przesłuchaniu bez obrońcy, musi z taką presją poradzić sobie sam; najlepszą radą jest konsekwentnie trzymać się swojej decyzji. Co ważne, wbrew obiegowej opinii, złożone w sprawie karnej wyjaśnienia nie mogą być potem skutecznie odwołane; oskarżony musi więc liczyć się z każdym powiedzianym na przesłuchaniu słowem.

 

3) Możliwe są też warianty częściowego korzystania z prawa do milczenia, np. gdy oskarżony odmawia składania wyjaśnień, ale gotów jest odpowiedzieć na pytania. W takim wypadku przysłuchujący pominie pierwszą część przesłuchania, czyli swobodną relację oskarżonego (zob. wyżej pkt 1) i od razu przejdzie do pytań. Jednak jeśli skarżony w czasie odpytywania go zmieni zdanie i nie chce już odpowiadać, może odmówić odpowiedzi na konkretne zadane pytanie, a nawet odmówić odpowiadania w ogóle na dalsze pytania, co skutkować powinno zakończeniem przesłuchania.

Ile razy muszę odmawiać wyjaśnień w sprawie karnej?

Przepis kodeksu postępowania karnego o prawie odmowy składania wyjaśnień nie jest co do tego jasny, jednak prokuratury i sądy powszechnie przyjmują, że nawet jeśli oskarżony (podejrzany) w czasie przesłuchania w sprawie karnej odmówi złożenia wyjaśnień, to dotyczy to tylko danego przesłuchania. Oznacza to, że funkcjonariusz, prokurator czy sąd może ponownie przesłuchiwać go, choćby w sprawie nie ujawniły się żadne nowe okoliczności. Oczywiście przy kolejnym przesłuchaniu należy oskarżonego (podejrzanego) znów pouczyć o prawie odmowy wyjaśnień, a ten może po raz kolejny z tego prawa skorzystać, jednak taka praktyka niewątpliwie sprzyja wywieraniu na oskarżonego (podejrzanego) presji mającej skłonić go do złożenia wyjaśnień. Wsparciem w takich wypadkach na pewno jest obecność przy przesłuchaniu obrońcy, który zadba o jego prawidłowy przebieg i będzie czuwał nad przestrzeganiem prawa do milczenia.

Jeśli tekst zachęcił Cię do zadania pytania – tel. 609 747 197 lub e-mail: rusinek@kancelaria-rusinek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *